To jeden z najczęstszych tematów, o które pytają rodzice w gabinecie fizjoterapeuty dziecięcego. Kiedy można sadzać dziecko? Jak to robić, żeby nie zaszkodzić jego kręgosłupowi i biodrom? I co właściwie oznacza, że „dziecko siedzi samodzielnie”?
Wokół tego etapu rozwoju narosło wiele mitów, a zbyt wczesne sadzanie malucha może mu naprawdę utrudnić prawidłowy rozwój ruchowy.
Dziecko powinno samo dojść do pozycji siedzącej
Zdrowy rozwój to proces. Maluch najpierw uczy się podpierać na przedramionach, potem na wyprostowanych rękach, następnie obraca się na boki, pełza i raczkuje. Dopiero z tej pozycji, przez bok ciała, potrafi samodzielnie usiąść. Jeśli więc dziecko nie potrafi samo usiąść – nie jest jeszcze gotowe, by być sadzane przez dorosłego.
Dlaczego nie warto sadzać „na siłę”
Kiedy dorosły posadzi dziecko, które nie ma jeszcze odpowiedniej siły mięśniowej, jego ciało automatycznie się zapada. Kręgosłup jest obciążony w sposób, na który nie jest przygotowany, a mięśnie tułowia i miednicy nie pracują prawidłowo. W efekcie może to prowadzić do asymetrii, napięć, a czasem nawet opóźnienia kolejnych etapów rozwoju ruchowego.


